Przejdź do głównej zawartości

Doba powinna mieć 48h !


Siema - doba powinna mieć 48h! 
Tak zacznę ten wpis, bo to pierwsze co przychodzi mi do głowy :)
A teraz do rzeczy - często o to pytacie czy ja gdzieś pracuje, czy musiałem w związku z chorobą Martyny porzucić prace - otóż odpowiadam - pracuje :) Mało tego, pracuje na całym etacie, a to, że udaje mi się to wszystko co się dzieje wokół Martyny łączyć z pracą zawdzięczam mojej kadrze kierowniczej oraz przede wszystkim mojemu współpracownikowi - z tego miejsca w okresie wzmożonego odwiedzania bloga w związku z imprezą (o której za chwile) dziękuję kierownictwu, dziękuję Mariusz :)

Zacząłem od pracy i od tego, że doba powinna mieć 48 godzin nie bez powodu - dziś korzystając z dnia wolnego w pracy miałem zaplanowane tysiąc spraw z czego udało mi się ogarnąć 999, jedną zostawiłem na jutro bo niestety, ale zabrakło na dziś czasu.
Wszystkie te rzeczy wiązały się z jednym przedsięwzięciem - imprezą charytatywną pod tytułem "Tworzymy dla Martyny".
Tylko dziś odwiedziłem blisko 60 firm wręczając pismo w sprawie organizacji tej imprezy z prośbą o włączenie się w dzieło pomocy, już wcześniej rozwoziłem te pisma, jeszcze w starym roku, a dodatkowo dzięki pomocnikom udało nam się dotrzeć do 100 firm  - czekamy na odzew, może coś z tego wyniknie ;)

Może teraz coś więcej o samym wydarzeniu - Lubaczowski Miejski Dom Kultury organizuje w dniu 23.01.2016 dla Tyny imprezę charytatywną, a w związku, że będzie ona łączona z wernisażem Marka Faszczowego malującego techniką dry-brush postanowiliśmy ją nazwać "Tworzymy dla Martyny" spinając nazwą wernisaż i imprezę charytatywną :) Podczas wydarzenia będzie można podziwiać lokalne zespoły taneczne, muzyczne jak również wziąć udział w licytacji wartościowych przedmiotów oraz spróbować swojego szczęścia w loterii fantowej, w której do wygrania będą atrakcyjne nagrody rzeczowe :) 
Więcej informacji, zdjęcia licytowanych przedmiotów, nagród w loterii i przewidzianych atrakcji znajduje się na facebookowym wydarzeniu : 
https://www.facebook.com/events/1004588126266866/1013139775411701/
Jeśli masz jakiś pomysł odnośnie tej imprezy - skontaktuj się ze mną - do końca tygodnia chcemy zamknąć listę sponsorów i atrakcji serwowanych podczas wydarzenia :)
Może być to naprawdę fajna impreza bo wszystko się póki co tak zapowiada - dokładniejsze informacje udostępnie tuż przed imprezą gdy dopiemy wszystko na ostatni guzik, a tymczasem uciekam spać - to był długi, męczący dzień, a jutro czeka 1000 i 1 sprawa z dzisiaj ;)


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Cuda się zdarzają 👶 !!!

Siema! Święta, czas rodzinnych spotkań, życzeń i magicznej atmosfery w tym roku jest dla nas czasem jeszcze bardziej wyjątkowym... Od początku choroby lekarze mając do czynienia z młodą parą podkreślali na każdym możliwym momencie, że ciąża przy takim spustoszeniu organizmu i tak zaawansowanej chorobie jest rzeczą niemożliwą, że niestety, ale coś co jest największym marzeniem Tyny czyli rodzicielstwo się nie spełni, a daleko idące marzenia o dzieciach zostaną jedynie w sferze marzeń...badania prowadzone w kierunku tak tocznia jak i zespołu antyfosfolipidowego nie dawały też w sumie większych nadziei, a jednak...ten świąteczny, magiczny czas zaowocował i u nas - więc oficjalnie mogę powiedzieć - T Y N A  J E S T  W  C I Ą Ż Y !!!
Po tych słowach cokolwiek bym napisał okaże się banałem, będzie zbędne, ale pamiętajcie - NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJCIE, nawet gdy droga do realizacji marzeń jest bardzo daleka i kręta to pamiętajcie, że co by się nie działo - nie poddawajcie się i bądźcie silni..…

Choroba a wygląd...

Siema!
Ostatnio wrzuciłem na fanpage zdjęcie Martyny na którym widać było jak mocno przybrała na wadze przez sterydy w pierwszych miesiącach stosowania, w momentach gdy dawka na porządku dziennym wynosiła 80-100 mg (teraz ich dawka waha się w granicach 8-10 mg)... Zdjęcie z pewnością wielu z Was wprawiło w osłupienie i własnie dlatego chciałbym teraz w tym poście pochylić się nad tym aspektem. Cóż - toczeń sam w sobie z pewnością zmienia wygląd kobiety - zmiany skórne są na tyle wyraźne, że motyl motyla praktycznie zawsze pozna (charakterystyczny rumień na twarzy przypominający motyla). Jednak u Tyny zmiana w wyglądzie na początku nie była wywołana zmianami skórnymi, a konsekwencją przyjmowania olbrzymich dawek sterydów.  W ciągu zaledwie niespełna miesiąca przytyła ponad 15 kilogramów przez co nie czuła się najlepiej, nie tylko przez wygląd, ale i fizycznie gdy przyszło nosić o kilkanaście kilogramów więcej w momencie gdy organizm jest osłabiony... Poniżej prezentuje zdjęcie jak Mart…

Niestety...

Siema...
Od dwóch dni zabieram się do napisania tego posta, niestety co chciałem się "spiąć" i napisać nie udało się, wyłączałem kartę z nowym postem...dziś jednak usiadłem, zebrałem myśli i piszę...
Tydzień temu mieliśmy wizytę u prowadzącego ciąże ginekologa na którą mieliśmy się zgłosić z pełną historią badań wykonanych między wizytami celem ustalenia dalszego leczenia - czy będzie to wymagane w środowisku klinicznym czyli na oddziale aż po rozwiązanie czy też wystarczy w trybie ambulatoryjnym...i tu wspaniała wiadomość - wyniki wzorowe, wystarczy prowadzić ciąże ambulatoryjnie kontrolując ją poza środowiskiem klinicznym ツ
Pozostało już tylko zrobienie rutynowego badania USG i tu kończy się trwająca od dwóch miesięcy idylla...nie wykryto akcji serca, fasolka nie pulsowała jak podczas wcześniejszych badań...lekarz sam nie dowierzał szukając z uporem maniaka akcji serduszka, jednak mimo usilnych prób...bez rezultatu opuścił wzrok oznajmiając coś co po długie lata będzie obij…