Przejdź do głównej zawartości

Reha-Krak, czyli rehabilitacja na najwyższym poziomie.

Siema!
Okres pobytu w Lubaczowie minął w mgnieniu oka - czas wrócić na ring, podnieść rękawice i walczyć dalej o powrót do sprawności. 
Przyjechaliśmy wczoraj wieczorem do Krakowa i długo nie myśląc porzuciliśmy walizki uderzając na spacer na Wisłę - pięknie budzi się nam wiosna do życia, żal z tego nie korzystać ツ
Dziś sporo czasu spędziliśmy w gabinetach rehabilitacji, zaś po ćwiczeniach pojechaliśmy pozwiedzać Park Bednarskiego - polecamy wszystkim którzy chcą uciec od miejskiego zgiełku - ciche, spokojne miejsce w samym serca Krakowskiego Podgórza ツ

Pisząc nowego posta sprawa tematu rozstrzyga się już na samym początku gdy wiem jaki temat będzie najtrafniejszy bądź też przeciwnie - gdy napisze posta, a nie wiem jak go zatytułować - w tym przypadku nie miałem z tym żadnego problemu, gdyż chciałbym Wam przybliżyć troszkę sprawę naszej rehabilitacji i tego gdzie ona się odbywa.
Kto czyta bloga od pierwszego wpisu ten wie jak trafiliśmy do Krakowa, kto zaś nie czytał podpowiem - dzięki Beacie (dziękujemy!).
Poszukiwaliśmy długo rehabilitacji dzięki której Tyna będzie mieć szansę wrócić do sprawności by w końcu trafić tu gdzie jesteśmy i tego kroku ani trochę nie żałujemy - wiemy, że Martyna jest w dobrych, ba! najlepszych rękach. 
Przy tej okazji przypomina mi się śmieszna sytuacja, w której to ostatnio wieziony pasażer z BlaBlaCar chciał zasugerować zmianę gabinetu na inny sugerując, że ten do którego on ma dostęp jest najlepszy w tej części Polski i co najlepsze mieści się właśnie w Krakowie...sprawa nie okazuje się śmieszna w momencie w którym okazuje się, że On sugeruje mi...własnie Reha-Kraka ツ
Dlaczego akurat ten gabinet? Najlepsi specjaliści z wieloletnim stażem oraz indywidualne podejście do każdego z pacjentów - godzina z rehabilitantem to godzina intensywnych ćwiczeń za zamkniętymi drzwiami za którymi nikt nie przeszkadza - nie ma sytuacji gdzie to podczas ćwiczeń przewija się dziesiątki osób które rozpraszają tak terapeutę jak i Tyne.
Dziękujemy Wam wszystkim, że dajecie nam taką możliwość by ćwiczyć pod okiem takich specjalistów - bez Was nie byłoby to możliwe!
Możliwość pobytu w Krakowie traktujemy jako dar od losu - to jak wspomniałem na wstępie szansa, a tą szanse chcemy wykorzystać najlepiej jak się da.
W najbliższą sobotę odbywają się dni otwarte gabinetu - jeśli ktoś z Waszych bliskich poszukuje takiej rehabilitacji świadczonej na najwyższym poziomie to gorąco polecam - w sobotę moża za darmo skorzystać z konsultacji pod okiem specjalistów z Reha-Kraka.
Zdjęcie poniżej przedstawia rehabilitantów - Szymona i Przemka, którzy to prowadzą Martynę przez rehabilitacje - brakuje Bartka i Kingi z którą Tyna ćwiczy w soboty, ale może jeszcze uda się kiedyś pstryknąć w całym komplecie, ba - może kiedyś Martyna sama zrobi takowe selfie prawą ręką ツ

Dzisiaj za Tyną 3 godziny ćwiczeń, jutro kolejne - po dwutygodniowej świątecznej przerwie ręka potrzebuje chwili by wrócić na swój tor, jednak pogoda za oknem napawa optymizmem - na wiosnę spastyka powinna poluzować, a w połączeniu z toksyną to już musi być tylko dobrze ツ


Komentarze

  1. Czytam od poczętku wpisy i trzymam kciuki za Martyne, sam miałem 4 operacje po których "od początku" uczyłem się chodzić, więc doskonale Cię rozumiem, małymi kroczkami do celu :)
    Wspieram Cię całym sercem, nie znam Cię, ale wiem, że doskonała z Ciebie dziewczyna i na pewno wszystko pójdzie po Twojej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniale, że trafiliście na takich specjalistów. Wtedy każdy krok do przodu cieszy podwójnie, bo widzimy także satysfakcję naszego rehabilitanta. Pasja w pracy jest ważna, a w pracy z ludźmi ważna podwójnie - pacjent od razu ją wyczuwa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Znalezienie dobrego rehabilitanta to połowa sukcesu. Jak tylko go znajdziemy to dużą część pracy mamy za sobą. Co nie zmienia faktu, że i tak trzeba dużo pracować, bo rehabilitant nie zrobi za nas całej pracy.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko co pani napisała na pewno jest bardzo ciekawe.Każdy powinien się tym wątkiem zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  5. Grunt to dobry specjalista i jeśli jesteście z okolic Trójmiasta to bardzo wam polecam rehabilitantów centrum https://carolina.pl/carolina-medical-center-w-gdansku/ . Moja koleżanka sie tutaj leczyła i bardzo szybko postawili ją na nogi

    OdpowiedzUsuń
  6. Podstawa to dobry specjalista sama korzystałam z https://fizjoarena.pl Też uważam, że znalezienie dobrego rehabilitanta to połowa sukcesu. Druga połowa to sumienna praca i ćwiczenia.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza

Popularne posty z tego bloga

Cuda się zdarzają 👶 !!!

Siema! Święta, czas rodzinnych spotkań, życzeń i magicznej atmosfery w tym roku jest dla nas czasem jeszcze bardziej wyjątkowym... Od początku choroby lekarze mając do czynienia z młodą parą podkreślali na każdym możliwym momencie, że ciąża przy takim spustoszeniu organizmu i tak zaawansowanej chorobie jest rzeczą niemożliwą, że niestety, ale coś co jest największym marzeniem Tyny czyli rodzicielstwo się nie spełni, a daleko idące marzenia o dzieciach zostaną jedynie w sferze marzeń...badania prowadzone w kierunku tak tocznia jak i zespołu antyfosfolipidowego nie dawały też w sumie większych nadziei, a jednak...ten świąteczny, magiczny czas zaowocował i u nas - więc oficjalnie mogę powiedzieć - T Y N A  J E S T  W  C I Ą Ż Y !!!
Po tych słowach cokolwiek bym napisał okaże się banałem, będzie zbędne, ale pamiętajcie - NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJCIE, nawet gdy droga do realizacji marzeń jest bardzo daleka i kręta to pamiętajcie, że co by się nie działo - nie poddawajcie się i bądźcie silni..…

Choroba a wygląd...

Siema!
Ostatnio wrzuciłem na fanpage zdjęcie Martyny na którym widać było jak mocno przybrała na wadze przez sterydy w pierwszych miesiącach stosowania, w momentach gdy dawka na porządku dziennym wynosiła 80-100 mg (teraz ich dawka waha się w granicach 8-10 mg)... Zdjęcie z pewnością wielu z Was wprawiło w osłupienie i własnie dlatego chciałbym teraz w tym poście pochylić się nad tym aspektem. Cóż - toczeń sam w sobie z pewnością zmienia wygląd kobiety - zmiany skórne są na tyle wyraźne, że motyl motyla praktycznie zawsze pozna (charakterystyczny rumień na twarzy przypominający motyla). Jednak u Tyny zmiana w wyglądzie na początku nie była wywołana zmianami skórnymi, a konsekwencją przyjmowania olbrzymich dawek sterydów.  W ciągu zaledwie niespełna miesiąca przytyła ponad 15 kilogramów przez co nie czuła się najlepiej, nie tylko przez wygląd, ale i fizycznie gdy przyszło nosić o kilkanaście kilogramów więcej w momencie gdy organizm jest osłabiony... Poniżej prezentuje zdjęcie jak Mart…

Niestety...

Siema...
Od dwóch dni zabieram się do napisania tego posta, niestety co chciałem się "spiąć" i napisać nie udało się, wyłączałem kartę z nowym postem...dziś jednak usiadłem, zebrałem myśli i piszę...
Tydzień temu mieliśmy wizytę u prowadzącego ciąże ginekologa na którą mieliśmy się zgłosić z pełną historią badań wykonanych między wizytami celem ustalenia dalszego leczenia - czy będzie to wymagane w środowisku klinicznym czyli na oddziale aż po rozwiązanie czy też wystarczy w trybie ambulatoryjnym...i tu wspaniała wiadomość - wyniki wzorowe, wystarczy prowadzić ciąże ambulatoryjnie kontrolując ją poza środowiskiem klinicznym ツ
Pozostało już tylko zrobienie rutynowego badania USG i tu kończy się trwająca od dwóch miesięcy idylla...nie wykryto akcji serca, fasolka nie pulsowała jak podczas wcześniejszych badań...lekarz sam nie dowierzał szukając z uporem maniaka akcji serduszka, jednak mimo usilnych prób...bez rezultatu opuścił wzrok oznajmiając coś co po długie lata będzie obij…