Przejdź do głównej zawartości

Posty

Dwie wiadomości po kontroli wzroku po ciąży - standardowo, dobra i zła.

 Siema! Dzieciątko wywraca świat do góry nogami i nie ma co tu się czarować, że tak nie jest - ustawia nas maluch po kątach jak tylko sam chce, ale my musimy oprócz niego ogarnąć jeszcze Mamusie o i tak wróćmy z blogiem do tematu jego głównej bohaterki - Tyny. Jak możecie wiedzieć z wcześniejszych wpisów Martyna wróciła już do rehabilitacji w gabinetach gdzie uczęszczała przed zajściem w ciążę - teraz jeździmy tam w trójkę, poza tym nic wiele się nie zmieniło, noo dobra, oprócz formy Martyny bo ta wiadomo, że po ciąży jest troszkę inna, a nie jest Anią Lewandowską tudzież inną fit mamą, która wróci do swojej formy tuż po urodzeniu dziecka. Co więcej z formą Tyny? Nie ręka, noga czy mowa są teraz największym problemem - niestety wzrok, a raczej to co z niego pozostało dają najmocniej popalić :(  Wróciliśmy więc do kontrolowania i leczenia ...przepraszam, nie leczenia - tu niestety nie da się dalej nic zrobić oczu. Byliśmy po raz pierwszy od blisko roku (po wybuchu pandemii w ma...

Jak co roku czyli...1% podatku - rozlicz się z sercem ❤

 Siema! Jak co roku i w tym rozliczamy się ze skarbówką - jak co roku też możemy swój 1% podatku przekazać na wybrany cel szczegółowy bo tak fachowo mówi się o osobie obdarowywanej. Przypominamy o tym nie tylko dlatego, że sami go zbieramy - jest bardzo dużo osób potrzebujących zatem w imieniu tych potrzebujących prosimy o pamięć dla podopiecznych fundacji. Najgorszym jest nie przekazanie tego procenta nikomu. Zachęcamy gdyż sami po sobie wiemy jak wiele daje ten 1% - dzięki niemu każdej zimy stać nas na rehabilitację - dla nas samych jest to olbrzymia pomoc -  Martyna powoli wraca do siebie po porodzie i uczęszcza już na rehabilitację po przerwie związaną z wiadomo kim ツ Jeśli jednak zechcesz przekazać swój 1% na rzecz bohaterki tego bloga to będziemy niezmiernie wdzięczni - dane jak przed rokiem bez zmian jedynie pamiętajcie, że Martyna zmieniła nazwisko i teraz jest to Pani Kotyla ツ Reasumując zatem poniżej dołączam grafikę do ewentualnej dystrybucji z danymi do uzupeł...

Mówiąc o roku 2020 myślę : POZYTYWNY!

 Siema! Chyba żaden przełom roku nie był jeszcze tak wyczekiwany jak ten - w nowy rok wielu z Was zapewne wchodzi z wielkimi nadziejami by był on lepszy niż ten kończący się i wcale nas to nie dziwi, a jak my będziemy wspominać rok 2020? Zabrzmi to może dziwnie, ale...rewelacyjnie! Dobra, teraz po kolei - rok minął pod znakiem pandemii COVID-19, świat dosłownie zatrzymał się w miejscu co wpłynęło bardzo negatywnie na branże w której pracuje, kilka miesięcy siedziałem w domu pracując zdalnie, końcówkę roku już praktycznie wcale nie pracowałem, ale coś jest chyba nie tak, że mimo wszystko chwalę ten rok?  No to przejdźmy do tego co najważniejsze w tym roku dla nas! Początek roku zakręcił się wokół wystawy motocykli w Lubaczowie, która była jednocześnie akcją charytatywną na rzecz Martyny dzięki której byliśmy w stanie sfinansować dalsze leczenie, a to wszystko dzięki wielkiej hojności uczestników tego wydarzenia - raz jeszcze wielki ukłon w kierunku Organizatorów, którzy zestawi...

24.11.2020 r., godzina : 12:54 - Sieeeeeeeeeeeeema ludziska 👶👶👶 !

 Siema! Już w komplecie witamy się z Wami 👪 - jest już z nami Kubuś i w dniu jutrzejszym świętujemy jego pierwszy miesiąc życia 🎇! Już na wstępie najmocniej przepraszam za zwłokę w dodaniu tego posta, wiem jak wielu z Was na niego czekało, ale mieliśmy niemałe urwanie głowy w tym pierwszym miesiącu gdyż jak się okazało u malucha po porodzie zdiagnozowano toksoplazmozę przez co dostaliśmy dziesiątki różnych skierowań - na szczęście sporo z nich mamy już za sobą i wszystko wskazuje na to, że będzie dobrze ツ Niemniej jednak nie polecamy porodów w czasach pandemii - na ten temat jak tylko czas pozwoli powstanie osobny wpis bo póki co RADUJMY SIĘ! W dniu porodu tj. 24.11 bieżącego roku nasze małe szczęście mierzyło 54 cm i wniosło na wagę 3160 gram - ciąża zakończyła się zatem sukcesem w jej 38 tygodniu, a noworodek zgarnął pełną skalę 10 punktów w skali Apgar ツ Dzielna mama po cesarskim cięciu również dochodzi już do siebie, a po Nowym Roku znów wróci do rehabilitacji by móc szybciej...

Ta ostatnia niedziela, wkrótce się...rozwiążeeeeemy 🎶🎵🎶🎵🎶

 Siema! Ta ostatnia niedziela, wkrótce się...rozwiążeeeeemy 🎶🎵🎶🎵🎶 Tak radośnie i jednocześnie sentymentalnie możemy odśpiewać bo brzuszka, który już we wtorek zostanie poddany zabiegowi cesarskiego cięcia 😱 Jutro, tj. w poniedziałek 23.11 wiozę Tynę o 7 rano na izbę przyjęć planowanych i we wtorek ma dziać się cała magia czyli długo oczekiwane odbieranie porodu - kurcze, no to już, już, 39 tygodni ciąży jak z bicza strzelił! Stresujemy się i już teraz wiemy, że ta noc będzie ciężka, a mi dodatkowo tak szkoda, że Tyna zrzuci już...ten jakże słodziutki brzuszek ( ´•︵•` ) - tak fajnie można się do niego przytulić czy głaskać - plusik jego straty jest taki, że odpadnie obowiązek wbijania 2x dziennie zastrzyków przeciwzakrzepowych, ale czym był ten obowiązek przed tym co nas czeka 😱 Stresujemy się i to nie ma co kryć - to pierwsze dziecko, wcześniej też niespecjalnie z takimi maleństwami mieliśmy do czynienia, ale chcemy zostać z nim w Krakowie by wrzuconym na głęb...

Odliczanie wsteczne!

 Siema! No to co - końcóweczka, a my już chyba czujemy co raz większy stresik...ツ Podczas ostatniej wizyty dowiedzieliśmy, że Jakubek układa się już do wyjścia ewakuacyjnego i poznaliśmy już termin porodu, który nie ulegnie już zmianie w związku z planowanym porodem przez cesarskie cięcie i tak oto nasz mały cesarz pojawi się po tej stronie brzucha już...24.11.2020 ! Tak, tak, to już nieco ponad 2 tygodnie, a my mamy ciągle wrażenie, że nie jesteśmy przygotowani na ten czas - wanienka jest, łóżeczko dostawka jest, kosmetyki i minipampersy na start są, ale jak czytamy o tym co jest jeszcze niezbędne lub też przynajmniej zalecane to przeraża nas ten ogrom 😓!  Otrzymaliśmy dziesiąąąąątki par ubranek od znajomych - dziękujemy dziewczyny! Dzięki Wam Kubuś będzie bardzo eleganckim młodym dżentelmenem ツ Do samego porodu musimy jeszcze przejść szereg badań w tym też test na koronawirusa. Zdecydowanie nie jest to najlepszy czas na poród jakkolwiek na to nie mamy wpływu więc musimy już...

Końcówka ciąży i...komplikacje, czyli jak wydoić klienta...

 Siema! Ciekawe czy to to słowo będzie pierwszym jakie powie nam Kubuś gdy zacznie mówić - kto wie, może pójdzie w ślady mamy? Eeeee...nieeee...pierwsze będzie taataaa ツ Kochanie, nie denerwuj się, maamaaa będzie drugie ツ  Whatever - pośmieszkowaliśmy, a teraz do rzeczy bo ooooj dzieje się, dzieje, a tak jakby się zastanowić to niewiele o tej ciąży pisałem więc nadróbmy. Całą ciąże Tyny prowadził prywatny szpital w Rzeszowie - mając przekonanie, że ta placówka do której jeździliśmy jest najlepszą typu jednostką na Podkarpaciu, a może dalej po Kraków i Lublin - napisałem w czasie przeszłym mimo, że Martyna jeszcze nie urodziła - dlaczego? Otóż dlatego, że zdanie musiałem zmienić - przychodzi 32 tydzień, rutynowa kontrola "bombelka", a lekarz prowadzący ciąże od 3 tygodnia jej trwania dostaje olśnienia sugerując zmianę ośrodka do rozwiązania gdyż ich zasoby nie pozwalają bezpiecznie odebrać porodu od tak skomplikowanego przypadku jakim jej mami Kuby. Wybaczcie - 32 tygodnie...