Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia !

Siema! Może nie jest to zwrot, którym powinien zacząć się wpis świąteczny, ale tradycji musi stać się zadość i jak każdy wpis musi zacząć się tym ważnym dla nas przywitaniem ツ W tym całym przedświątecznym pędzie pragniemy zatrzymać się tu na chwilę i z tego miejsca złożyć Wam najserdeczniejsze życzenia. Życzymy Wam byście najbliższe dni spędzili w spokojnej, rodzinnej atmosferze, która zaowocuje samymi miłymi wspomnieniami, a pamiątkowe zdjęcie ze świąt zagości na okładkach Waszych albumów ツ  WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO W TEN ŚWIĄTECZNY CZAS ŻYCZY TYNA I MARCIN ❤

ZUS czyli wehikuł czasu.

Siema! Dziś chciałem raz jeszcze wrócić do czegoś co obiecałem Wam krótkim postem w mediach społecznościowych, a mianowicie szerszą relacją z komisji lekarskiej, którą w ubiegłym tygodniu Tyna odbyła w Rzeszowie, ale zanim to zrobiłem chciałem raz jeszcze zobaczyć co pisałem po poprzedniej komisji i Was również do tego zachęcam - kliknij  TUTAJ  by włączyć ten wpis, a później wróć tutaj by kontynuować... ツ . . . Ok, jesteśmy z powrotem i już tłumaczę dlaczego nakłaniałem do odpalenia poprzedniego wpisu - otóż...wspomniana wcześniej Pani orzecznik i tym razem orzekała Tynową zdolność do pracy ツ  W zasadzie to zadziwiające jest to jak pojęcie czasu w ZUSie - tym razem przyznano Tynie rentę na 4 najbliższe lata z perspektywą jej dalszego wyzdrowienia, a Pani orzecznik mimo upływu dalszych lat dalej orzeka innych zdolność do pracy gdzie wcześniej pisałem o tym iż sama taką komisję przechodzić powinna ツ Pierwszy raz nie zostałem wyproszony z komisji i mogł...

Szpital z krasnalami w progu - Wroc[LOVE] - niezmiene LOVE mimo złych wiadomości.

Siema! Wrocław, Wrocław, Wrocław - uwielbiamy to miasto, a to może też i dlatego, że nigdy nie kojarzyło nam się z jakimkolwiek szpitalem, ale od poprzedniego tygodnia się to zmieniło - kojarzyć nam się będzie z oddziałem okulistyki przy szpitalu z krasnalami witającymi pacjentów w progu i mimo tego, że będziemy teraz i tam stałymi gości to Wrocław dalej będzie kojarzyć się nam bardzo ciepło i miło - wspaniałe miasto do którego czujemy chyba jeszcze większą sympatię aniżeli do Krakowa gdzie obecnie mieszkamy, ale nie o tym nie o tym - przejdźmy do sedna sprawy czyli wizyty w szpitalu. W związku z tym, że musieliśmy się wstawić na oddział z samego rana noc była krótka i już kilka minut po godzinie 7:00 odbieraliśmy bilecik, który był dla nas przepustką do poradni - o wiele praktyczniejsze rozwiązanie aniżeli w Katowicach gdzie ludzie niemalże wyrywają sobie włosy przekrzykując się już kultowym "Pani tu nie stała!".  Wywołani z kolejki Tyna trafiła w wir badań, który...

Młodzi TEŻ chorują!

Siema! Dziś post inny niż poprzednie, bardziej refleksyjny bo ileż można pisać o szpitalach i lekarzach...no dobra, o nich też będzie, ale to na końcu! Dziś chciałbym skupić się nad bardzo ciekawym zjawiskiem z którym niestety, ale spotykamy się bardzo często i jest to nazwijmy to delikatnie...lekko denerwuje, a wiemy, że z pewnością nie jesteśmy z tym sami. Korzystając z usług świadczeń medycznych najczęściej "obracamy" się w kręgu osób starszych od nas, często dużo starszych, to fakt, ALE...ale na miłość Boską - M Ł O D Z I też chorują!  Jednym z plusów bycia osobą niepełnosprawną w stopniu znacznym jest możliwość korzystania z wizyt lekarskich w poradniach gdzie taki pacjent oznaczony jest priorytetem (przed kolejką). - tak jest np. w klinice okulistyki w Katowicach gdzie ostatnio jak możecie wiedzieć jesteśmy stałymi gośćmi i to właśnie tam spotkała nas po raz kolejny przykra sytuacja w związku z tym, że chorować mogą wyłącznie osoby starsze, a co "gówniar...

Święto Zmarłych, Katowice i...WY ❤

Siema! Był to pierwszy taki początek listopada, który nie spędzaliśmy w domu rodzinnych domach, a w naszej krakowskiej izolatce. Podjęliśmy decyzję by raczej nie drażnić wilczyska i pozostać w domu do całkowitego pozbycia się tego wrednego półpaśca - już jest całkiem dobrze, rany powoli się zasklepiają i kończymy kurację przeciwwirusową więc szkoda byłoby to zaprzepaścić. Ten czas spędziliśmy na oglądaniu starych zdjęć na których mogliśmy wspominać osoby, które odeszły... Nie chciałbym jednak drążyć dalej tego tematu bo wiecie, że kosztuje on nas zbyt wiele więc przejdę do tego co przed nami i tego co znów sprawiło, że nasze serce urosło do granic możliwości! W tym tygodniu dalej jedziemy do Katowic, a w międzyczasie dostaliśmy kontakt do jeszcze jednego specjalisty od oczu, tym razem z Wrocławia - jutro będę się z nim kontaktował celem omówienia dalszych szczegółów bo tak szczerze powiedziawszy to sami nie wiemy co mogą nam więcej zaoferować aniżeli Katowice gdzie Tyna zosta...

Jesień za oknem, a wilk w środku przeżywa wiosnę życia...

Siema! Za oknami piękna, złota jesień, a wilczysko w Tynie przeżywa chyba wiosnę swojego życia nie pozwalając o sobie zapomnieć ツ Poprzedni weekend udaliśmy się w czwórkę z moimi rodzicami na wspólny wyjazd mający na celu twardy reset od ostatnich szpitalnych perypetii jednak już w pierwszy dzień okazało się, że pojechaliśmy tam nie w czwórkę, a w piątkę - toczeń zapakował się tuż pod skórę i uznał, że bez niego nigdzie, ale to nigdzie nie jedziemy! Noo...i tak to na wspólnym wyjeździe zapukał do drzwi, który powiedział tylko cicho pod nosem "no no no pakuj te walizki i w poniedziałek do lekarza!"...i tak też się stało. Udaliśmy się do lekarza, nie szukaliśmy drzwi rodzinnego, a od razu udaliśmy się do immunologa prowadzącego od niedawna Tynę w Krakowie z którym mamy bardzo dobry kontakt więc udało nam się wcisnąć na wizytę w tak zwanym międzyczasie. Na ciele Martyny niczym grzyby po jesiennym deszczu wyrastały ogniska zapalne, duże ropiejące pęcherze którym towa...

Konflikt tragiczny...czy ma ktoś pod ręką wehikuł czasu?

Siema! Za nami intensywne 3 tygodnie poszukiwań, badań i szukania najlepszych rozwiązań dla obecnego stanu zdrowia Tyny. W tym okresie można by powiedzieć, że zamieszkaliśmy troszkę w Katowicach gdzie objęci naprawdę fantastyczną opieką Pani Doktor której będziemy chyba dozgonnie wdzięczni wykonaliśmy wszelkie niezbędne badania w przeciągu 2 tygodni - w tym tygodniu pozostało już tylko ostatnie badanie do którego potrzebowaliśmy zaświadczeń od lekarzy innych specjalizacji o braku przeciwwskazań. Badanie ma już być już tylko ocenić aktywność zmian gdyż dotychczas otrzymane wyniki dają już odpowiedź na najważniejsze pytanie i...tu łamie się głoś -  lekkie rozczarowanie. Niestety potwierdziła się pierwsza postawiona w Krakowie diagnoza mówiąca o wyniszczającym działaniu leków na siatkówkę Martyny... Niestety chyba za bardzo zaufaliśmy Lubelskiej szkole okulistyki gdzie absolutnie odrzucono tą teorię kierując nas w stronę retinopatii barwnikowej siatkówki - z dwóch diagnoz d...