Przejdź do głównej zawartości

Posty

Lublin #28 !

Siemaaa! Tak, wiem, dawno pisałem, ale uwierzcie, że chciałbym mieć na to więcej czasu, ale obowiązki dnia codziennego nie zawsze na to pozwalają, ale już nadrabiam zaległości ツ! W piątek byliśmy na wizycie kontrolnej w lubelskiej klinice chorób układowych tkanki łącznej i wiecie co? Po raz pierwszy jadąc na kontrole nie byłem tak spokojny jak tym razem - jakoś podświadomie byliśmy dobrej myśli, że będzie wszystko dobrze i będzie to krótki pobyt w szpitalu ツ Jest to już 28 wizyta w szpitalu, może powoli zaczęło wchodzić nam to w rutynę szukając rozrywek w szpitalach by nie zwariować z nudów ツ Na szczęście intuicja mnie nie myliła i tak oto tym sposobem posta, którego czytasz w tym momencie piszę z Krakowa bo  po krótkiej obserwacji Martyna została wypuszczona do domu ツ Ba! Mało tego! Lekarz konsultujący stwierdził, że z takimi wynikami to można spokojnie pół roku się nie pokazywać jednak Pani Ordynator prowadząca przypadek Martyny ostudziła ten entuzjazm i mamy poja...

Oko - zwierciadło duszy? Cóż...są złogi...😎

Siema! Jak wiecie Martyna jest pod stałą opieką lekarzy z każdej gałęzi medycyny - w tym tygodniu przyszedł czas na kontrolę oczu, ponieważ leki przeciwmalaryczne, a także przewlekle stosowana sterydoterapia nie pozostają obojętne dla narządu wzroku... Niestety, bardzo mocnym skutkiem ubocznym tych pierwszych jest znaczne pogorszenie się wzroku często też prowadzące do niedowidzenia, ale tak już jest z toczniem i godząc się na walkę z tym rywalem trzeba przyjąć jego zasady - ale oczywiście nie wszystkie ツ Wracając do tematu - byliśmy na konsultacji okulistycznej w ośrodku, który polecę każdemu bez wyjątku - nie chciałbym ujawniać nazwy placówki by nie zostać posądzonym o reklamowanie ośrodka, jednak informację i namiary przekażę zainteresowanym po prywatnym kontakcie. W życiu nie podejrzewałbym, że wizyta u okulisty może trwać ponad godzinę czasu i być tak szczegółowa. Wyniki są dobre by nie powiedzieć, że nawet bardzo dobre jak na tą jednostkę chorobową - widać w dnie oka złogi p...

Nie bój się zmiany na lepsze...!

Siema! Ten wpis nie będzie o tym co u Martyny, nie będzie również ani słowa o bieżących wynikach badań, a o tym co jestem Wam dłużny - czyli kontynuacja wpisu  "Zmiany, zmiany, zmiany...ツ"   Jak wiecie w październiku podjąłem decyzję o tym by wyprowadzić się z Lubaczowa i przeprowadzić się do Krakowa - bez pracy, bez mieszkania, bez wiedzy jak będzie dalej, jednak z wielką nadzieją, że ta zmiana wyjdzie mi na dobre mimo niepewności z jaką się żyję u boku nieuleczalnie chorej osoby. Dziś - po blisko 4 miesiącach od podjęcia tej - bądź co bądź życiowej decyzji, mogę z pełną odpowiedzialnością powiedzieć - to była bardzo dobra decyzja! Nie pisze o tym by się pochwalić tym, że szybko znalazłem pracę w Krakowie, lecz po to, by może kogoś z Was pchnąć w kierunku zmian w swoim życiu... Nie jesteś zadowolony, zadowolona z tego w jakim miejscu jesteś? Czujesz, że żyjesz "byle jak" ? Nie bój się zmiany na lepsze!  Pamiętam jak się bałem tej zmiany, chyba czysto ...

Zimowa kontrola "zapałki" w PAKSie...ツ

Siemanooo! Pędzę by podzielić się samyyyymi dobrymi wiadomościami - Martyny kaszel już powoli ustępuje - najwyższa pora, dwa tygodnie ciągłego suchego kaszlu dały popalić, ale już dziś jest o wiele lepiej aniżeli chociażby przed tygodniem dzięki czemu mamy nadzieje, że już w poniedziałek Tyna wróci do gabinetów na rehabilitacje...a to dopiero początek dobrych wiadomości ツ Wczoraj, tj. w piątek 10.02 byliśmy w Rzeszowie w Polsko Amerykańskich Klinikach Serca gdzie Martyna miała w jesieni 2014 roku zabieg wszczepienia stentów rozszerzających tętnicą szyjną - kto pamięta pierwszy wpis to wie, że wszczepiono jej dwa stenty w tętnicę mające na celu poprawić drożność w zamkniętej tętnicy (która koniec końców mocno przyczyniła się do tego udaru niedokrwiennego mózgu) - co 3-4 miesiące lekarze zalecają Martynie kontrole funkcjonowania tych implantów i taka własnie wizyta miała miejsce wczoraj... Jak już jesteśmy przy stentach to może ta animacja pomoże Wam zrozumieć jak to działa :...

Zainteresowania mediów i chorób ciąg dalszy...

Siemankooo ツ W ostatnim czasie wokół Martyny zrodziło się spore zainteresowanie mediów - nie wiedzieć czemu w jednym momencie lokalne i ogólnopolskie media odezwały się w sprawie zebrania materiału na reportaże o Tynie i jej walce z chorobą. Domyślamy się, że to wszystko za zasługą jeszcze jesiennego materiału w TVP Info o którym kiedyś już pisałem ツ W ostatnim czasie mogliście historie Martyny ujrzeć poza FAKTem na okładkach gazet : Nowiny "Takie jest życie" Zaskoczyły nas bardzo Nowiny, ich redaktorzy przyjechali do Krakowa by zrobić materiał, a dodatkowo co więcej to zdecydowali się opublikować dwukrotnie artykuł o Martynie w przeciągu jednego tygodnia w numerach, które wychodzą w największym nakładzie - poniedziałek i piątek gdzie można było znaleźć Tyne na okładce, zaś w piątek w dodatku zwanym "Magazyn". W momencie gdy zaczynałem pisać tego bloga nie spodziewałem sie, że będę kiedyś o nim opowiadać lokalnym mediom...ciesze się, że jest Was tutaj ...

Gastroskopia - wyniki... ツ

Siema! Już po wszystkim - gastroskopia za nami. Wiem, że wiele z Was czekało, a ja się ociągałem z tym wpisem dlatego pędzę z doniesieniami po gastroskopii. Co tu dużo mówić - do najprzyjemniejszych badań to to nie należy, na szczęście lekarz pozwolił mi być praktycznie przez cały czas przy Tynie wypraszając mnie jedynie na "gwóźdź programu" zapraszając mnie do sali oczekujących. Stres w oczach Martyny aż mnie przyprawiał o dreszcze, ale jest dzielna - dała rade i zabieg zakończył się powodzeniem ツ Na szczęście wyniki gastroskopii są dobre! Widać wyraźny reflux jednak to jest całkowicie normalne przy takich ilościach tabletek, ale co najwazniejsze - nie ma żadnych poważniejszych zmian, a test na helicobacter wykonany na podstawie wycinku z błony śluzowej żołądka dał wynik negatywny ツ! Póki co odpuścimy ten temat chudnięcia Martyny - gastroskopia nic nie wykazała, test wyszedł ujemnie, apetyt w miarę powrócił. Zrobimy do tego dodatkowo dwutygodniową terapię Nutridrin...

Botoks, waga, gastroskopia - co nowego u Martyny?

Siema! Dawno pisałem na temat tego co aktualnie dzieje się ze zdrowiem Martyny więc już nadrabiam Wam zaległości ツ Nowy Rok zaczęliśmy z wysokiego "C" bo już 3 stycznia Tyna dostała swoją szóstą i już niestety ostatnią porcję toksyny botulinowej w sparaliżowaną prawą rękę. Troszkę szkoda, że to ta ostatnia porcja - widzimy pozytywny wpływ botoksu na rękę Martyny, pod wpływem toksyny staje się ona zdecydowanie luźniejsza i o wiele łatwiej nam się z nią pracuje, no ale nic - na prywatne ostrzyknięcia nas niestety stać nie będzie więc będziemy musieli poradzić sobie bez niej - damy rade ツ! Niestety, niedobre rzeczy dzieją się dalej z Martyny jedzeniem i jej wagą - po konsultacji u psychodietetyka wiemy, że trzeba tu zacząć konkretnie działać bo gdy waga dobiła do dna (a za takie trzeba uznać 43kg przy 167cm wzrostu) to nie ma co dalej gdybać, w organizmie dzieje się coś złego. Za 10 dni, czyli dokładnie 27 stycznia Tyna będzie mieć robioną gastroskopie z biopsją - zosta...