Przejdź do głównej zawartości

Posty

Jak nie idzie to nie idzie...

Siema! Całe szczęście dzień dobiega końca i to już jego ostatnie godziny... Zauważyłem chociażby po dniu w którym Tyna złamała nieszczęśliwie rękę, że jak rano coś pójdzie nie tak to do końca dnia taka passa trwa. Rzadko to się zdarza, całe szczęście, ale jak wtedy od rana oparzone stopy skończyły się złamaniem ręki i wizytą w szpitalu tak dziś dzień zaczął się również słabo, ale po kolei... W związku z otrzymaniem renty i orzeczeniem całkowitej niezdolności do pracy złożyliśmy wniosek o dodatek opiekuńczy przysługujący rencistom z ZUSu - fortuna to to nie jest bo 200 zł, ale już byłoby na dwie godziny rehabilitacji czy też 5 paczek Plaquenilu. Wizyta umówiona na godzinę 11:00 więc rano czas wyjeżdżać, a tam już pierwsza niespodzianka zwiastująca ciąg dalszy dnia - tył samochodu został dość mocno przetarty przez inny samochód, a sprawcy brak...trzeba będzie już pomalować ten zderzak by nie straszyć samochodem...nic, jedziemy dalej bo nie ma czasu, tym się będę później martwić....

Dziękuję za ❤

Siema! Kochani! Za nami kolejne rozliczenie podatkowe, którego my teraz mogliśmy zobaczyć rezultaty....praktyką lat poprzednich mógłbym wypisać w tym miejscu miasta z których dotarły Wasze procenty jednak jest ich tak dużo, że zasnęlibyście tak mniej-więcej w połowie - dziękujemy ❤ Dziękujemy za przekazanie swojego 1% podatku na dalszą walkę z niepełnosprawnością Tyny - nawet nie wiecie jak ten 1% daje motywację do działania Od początku miesiąca musimy jednak ograniczyć rehabilitację do niezbędnego minimum, a tego mimo wszystko w dalszym ciągu jest dużo. Rehabilitacja pochłania olbrzymie środki, a te niestety, powoli się kończą dlatego też jesteśmy jeszcze bardziej wdzięczni za przekazanie swojego bezcennego 1% podatku dochodowego ❤ Dzięki Waszemu sercu w dalszym ciągu możemy walczyć o najwyższe cele, a tym jest powrót do sprawności porażonej prawej części ciała✊ Dziękujemy za pomoc - dziękuję, że jesteście z nami 🙏 Jeśli poznałeś historię Tyny po rozliczeniu podatkowym to nic str...

Oslo, Warszawa i znów Kraków 🌍

Siema! Początek miesiąca, a właściwie to już od moich urodzin to prawdziwy rollercoaster - najpierw ja służbowo poleciałem do Oslo  na całą dobę, później nadrabianie strat w pracy, a na końcu pojechaliśmy w dwójkę na pierwszy w życiu mecz na Stadionie Narodowym. O ile do Norwegii wracać będę niechętnie (zimno i drogo!) tak na Warszawski stadion będziemy chcieli wrócić przy najbliższej możliwej okazji, a to dzięki puli biletów dla osób niepełnosprawnych z opiekunem za w sumie śmieszne pieniądze ツ O ile na boisku momentami wiało nudą tak emocje, które odczuwa się na trybunach na długo zapadają w pamięci - Hymn, doping kibiców i pożegnanie Artura Boruca - tego nie da się zapomnieć ⚽ Polecamy każdemu, kto tylko ma taką możliwość by wyjechać na taki mecz ツ Pogoda jaką ostatnio mamy no nie wpływa zbyt korzystnie na Martynę, nogi stają się słabsze co niestety nie sprzyja jakiejkolwiek aktywności ruchowej - byle do wiosny! Jutro idziemy na ważne badania do okulisty w związku z pogo...

Goście, muzeum i Ewa Pirce - czyli weekend z goścmi w Krakowie.

Siema! Za nami intensywny weekend - może nawet zbyt intensywny ,ale po kolei...ツ W związku z odbywającymi się w Krakowie Międzynarodowymi Targami Książki odwiedził nas mol wraz z mężem, a moim szwagrem - mol bo tak można nazwać moją siostrę wchłaniającą książki niczym gąbka wodę. Pierwsze kroki po przyjeździe skierowaliśmy w nasze skromne progi skąd wyruszyliśmy w dalszą trasę zaczynając od Muzeum Lotnictwa. Samoloty, które akurat są pasją Szwagra w związku z wykonywaną pracą (Siły Powietrzne RP) zrobiły na nas jak zawsze duuże wrażenie potwierdziły, że warto tu wracać - zachęcamy wszystkich odwiedzających Kraków do zwiedzenia ww. muzeum - Kraków to nie tylko Wawel, Rynek i Kazimierz ツ Po odwiedzinach ww. muzeum uderzyliśmy w miejsce docelowe całej wycieczki, czyli na halę EXPO gdzie odbywały się Targi Książki - nie odwiedzilibyśmy zapewne tego miejsca gdyby pośród takich sław jak prof. Bralczyk, Martyna Wojciechowska, Wojciech Cejrowski czy też Jurek Owsiak (z którym mieliśmy ...

Wolność!

Siema! Ostatnie tygodnie w związku ze złamaniem wypełnione były wizytami u specjalistów, a dodatkowo do końca chcieliśmy zająć się oparzeniem stóp o którym mogliście przeczytać w relacji z wrześniowych wakacji. Na wizytę do Katowickiego naczyniowca wybraliśmy się w poniedziałek i na szczęście wszystko jest w porządku - na wskutek dużej ilości słońca spękały doszczętnie dziesiątki żyłek w stopach sprawiając, że od oparzenia prawa stopa Tyny nie jest w kolorze cielistym, a fioletowo-bordowa z akcentem na siny. Jak się okazało teraz jest to już tylko kwestia estetyki bo ta noga taka już będzie, ale co tam - estetyka nie jest tu najważniejsza jeśli chodzi o stopę, a z drugiej strony rzecz biorąc drugiej kobiety z taką stopą nie ma co sprawia Tynę jeszcze bardziej wyjątkową😎 Zdjęcia stóp pozwólcie, że Wam oszczędzę, ale za to zaprezentuje inne i tak oto...TAA DAAAM 📣 Kto ostatnio miał z nami styczność zapewne zauważył brakującego elementu - Tyna oswobodziła swoją lewą, ostatnią sprawn...

Nowa stara rzeczywistość...

Siema! Wiem, zdaje sobie z tego sprawę, że w ostatnim czasie niewiele tu pisze, ale UWAGA! tym razem mam usprawiedliwienie i to nie byle jakie ツ! W dniu wczorajszym minęło równe 3 tygodnie, czyli półmetek, od dnia gdy Tyna jest pozbawiona funkcji nie tylko jednej ręki, ale i drugiej mają do dyspozycji tylko dwie nie swoje ręce i to w określonych godzinach, czyli wtedy gdy ja jestem w domu ツ Wczoraj minęło 3 tygodnie od kiedy Tyna ma dotychczas zdrową rękę wyłączoną w związku ze złamaniem kości promieniowej - to nasz półmetek, dopiero za trzy kolejne tygodnie Tyna będzie mogła "luźno" puścić swoją lewą rękę.                              Oczywiście będzie to wymagało też mocnej rehabilitacji, ale już samo uwolnienie z uprzęży ortezy złamanej ręki będzie olbrzymią ulgą dla naszej Superbohaterki. Obecny stan rzeczy daje mi możliwość doskonałego przypomnienia sobie tego jak to było na początku historii M...

Historia jednego zdjęcia - czyli poparzenie, złamanie, gips i turystyka ツ

 Siema! Rozpoczynam wpis zdjęciem gdyż to wykonanie jego przysporzyło nam pełno stresów, pracy i zmartwień, a dlaczego? O tym dowiecie się z dalszej części wpisu...ツ Praca pracą, ale i odpocząć czasami trzeba, a że w związku z pracą lotnisko jest mi bliskie to na bieżąco śledzę ceny biletów wyłapując "perełki" czyli tanie podróżowanie za 100 zł  ツ Urlop wyszedł nagle, praktycznie na niespełna dwa tygodnie przed wyjazdem pojawiła się pula 8 tanich biletów, które w komplecie wykupiliśmy wraz ze znajomymi i tak oto paczką 8 osób wyruszyliśmy w podróż na wschodni brzeg Hiszpanii. Uwielbiamy ten kraj, ma w sobą tą moc, klimat, kuchnia, wszędobylska życzliwość ludzi i fantastyczne widoki, tak w kilku słowach można opisać ten kraj ツ Po przylocie okazało się, że całkowicie niepotrzebnie pakowaliśmy ze sobą spodnie czy też koszule - tu o tej porze roku temperatura nie schodzi w ciągu dnia poniżej +25 stopni C☀  Pierwsze dwa dni spędziliśmy na zwiedzaniu oraz plaż...